Gdzie leży granica?
Zacznijmy od historii – Anna, doświadczona kosmetolożka, przyjęła swoją stałą klientkę, panią Martę. Początkowo rozmowa toczyła się wokół zabiegu, ale w pewnym momencie Marta zaczęła opowiadać o swoich problemach w związku. Anna czuła się zakłopotana – chciała być wsparciem, ale jednocześnie czuła, że temat ją przytłacza. Po spotkaniu czuła się wyczerpana, jakby dźwigała ciężar, który nie należał do niej. Została też z poczuciem winy i dużą bezradnością.
Czy to brzmi dla Ciebie znajomo? Wiele kosmetolożek doświadcza podobnych sytuacji.
Gabinet kosmetologiczny to także miejsce relaksu, a dotyk może budować poczucie zaufania. Klienci często czują się swobodnie, otwierają się i zaczynają mówić o swoich problemach. Jak znaleźć równowagę między profesjonalizmem a empatią, jednocześnie chroniąc siebie?
Jaka jest Twoja rola?
Kosmetolog to ekspert w zakresie pielęgnacji skóry, a nie psychoterapeuta. Twoja rola polega na dbaniu o zdrowie i wygląd klientów, nie na prowadzeniu terapii. Mimo to, naturalne jest, że chcesz okazać zrozumienie i wsparcie. Kluczem jest wyznaczenie zdrowych granic.
Co możesz zrobić
✅ Słuchać z empatią, ale nie wchodzić w rolę doradcy.
✅ Unikać angażowania się emocjonalnie w historie klientów.
✅ Jeśli temat jest zbyt obciążający, delikatnie skierować rozmowę na inny tor.
Jak wyznaczać granice w rozmowie?
Jasna komunikacja to podstawa. Jeśli rozmowa zaczyna odbiegać od tematów związanych z tym, z czym czujesz się komfortowo – warto zastosować jedno z poniższych podejść:
🔹 Zasada przekierowania – „Rozumiem, że to dla Pani ważne. Może warto porozmawiać o tym z kimś, kto specjalizuje się w takich tematach?”
🔹 Zasada neutralnego tonu – Nie musisz doradzać ani oceniać. Możesz po prostu przytaknąć lub powiedzieć: „To musi być trudne.”
🔹 Zasada profesjonalizmu – Jeśli klient regularnie przekracza Twoje granice, warto jasno zaznaczyć swoją rolę: „Chcę, aby ten czas był dla Pani chwilą relaksu i oderwania od stresów codzienności.”
Jak nie wchłaniać emocji klienta?
Każdy, kto pracuje z ludźmi, narażony jest na emocjonalne obciążenie. Aby się przed tym uchronić, warto stosować kilka technik:
🛑 „Mentalna tarcza“ – Wyobraź sobie niewidzialną barierę, lub tarczę między sobą a klientem, która chroni Cię przed jego emocjami.
🛑 Zasada „tu i teraz” – Skup się na technicznym aspekcie zabiegu, nie na emocjach rozmówcy.
🛑 Zadbanie o siebie – Po pracy zadbaj o siebie: spacer, sport, chwila ciszy mogą pomóc oczyścić umysł.
Kiedy klient przekracza granice? Nie każdy klient pasuje do Twojego gabinetu. Jeśli spotkania z nim są dla Ciebie wyczerpujące, a rozmowy zawsze schodzą na trudne tematy, masz prawo zakończyć współpracę. Możesz to zrobić w profesjonalny sposób:
👉 „Czuję, że nie jestem w stanie zapewnić Pani/Panu takiego wsparcia, jakiego potrzebuje. Może warto skonsultować się z psychologiem?”
👉 „Chcę, aby każda wizyta była dla Pani relaksem. Być może inny specjalista lepiej spełni Pani oczekiwania.”
Podsumowanie
Rozmowy w gabinecie kosmetologicznym są nieuniknione, ale to Ty decydujesz, jaką przyjmujesz rolę. Ustalając zdrowe granice, możesz być wsparciem dla klienta, ale nie
przejmować roli terapeuty. Pamiętaj, że Twoje samopoczucie jest równie ważne, co komfort klienta.
A Ty – jakie masz sposoby na stawianie granic w relacji z klientami?